Przejdź do treści
Tracker30 października 2026: OpenAI ChatGPT Ads: automatyczne przepisywanie reklam od 30 października 2026

Snickers Eulogy: reklama o wpadce z AI jako lekcja dla agencji

Snickers Eulogy obśmiewa kopiowanie odpowiedzi chatbotów bez czytania. To żart, ale też sygnał dla zespołów kreatywnych, że weryfikacja treści z AI staje się tematem kultury.

Redakcja polska.marketing · dotyczy informacji z · 4 min czytania

Billboard z ogromnym batonem Snickers na brązowym tle przy polskiej ulicy, reklama wyśmiewa czytanie tekstów z chatbota. (obraz wygenerowany przez AI)
W tym tekście: 5 części
  1. Co dokładnie pokazuje Eulogy
  2. Skąd pomysł: prawdziwe wpadki jako paliwo kreacji
  3. Dane i fakty: czego o kampanii wiadomo, a czego nie
  4. Co to oznacza dla marketerów w Polsce
  5. Podsumowanie

Snickers zrobił reklamę z błędu, który w branży komunikacji zdarza się coraz częściej: wklejenia odpowiedzi chatbota bez przeczytania. W spocie Eulogy bohater na pogrzebie odczytuje na głos mowę razem z fragmentami poleceń dla AI. Marka sprzedaje to jako kolejną odsłonę swojej platformy o tym, że głodny człowiek nie jest sobą. Dla marketerów ciekawsza jest jednak druga warstwa: lekceważenie weryfikacji tekstów z AI stało się na tyle rozpoznawalne, że da się na nim zbudować masowy żart.

Co dokładnie pokazuje Eulogy

Spot zadebiutował w USA w lipcu 2026 roku. Według opisu w bazie Ads of the World kampania powstała w agencji BBDO dla marek Mars i Snickers. Film ma 15 sekund, a punktem wyjścia jest platforma You're Not You When You're Hungry, w której głód tłumaczy każde zachowanie nie w charakterze.

Scenariusz jest prosty. Mężczyzna wygłasza mowę pogrzebową napisaną z pomocą generatywnej AI i czyta ją dosłownie, łącznie z elementami promptu. Według serwisu Luerzers Archive jeden z uczestników uroczystości podaje mu na koniec czekoladowy baton.

Za produkcję odpowiada Good Behavior, a reżyserem jest Pete Marquis. Wśród twórców po stronie BBDO wymieniani są między innymi Alex Holm i Avi Steinbach, a po stronie klienta Ashley Gill z Mars Snacking.

Skąd pomysł: prawdziwe wpadki jako paliwo kreacji

Twórcy nie ukrywają inspiracji. W opisie kampanii przywołują polityka, który podczas wystąpienia w legislaturze odczytał na głos polecenia dla AI, oraz pracowników wysyłających e-maile ze wszystkimi instrukcjami chatbota. Ten opis cytują Ads of the World i Little Black Book.

Ashley Gill z Mars Snacking mówiła w komunikacie o okazji, by wprowadzić platformę marki w bardzo znajome otoczenie. Pokazuje ona, że jedna głodna decyzja może przerodzić się w, jak to ujęła, very awkward, albeit public mistake. Alex Holm z BBDO tłumaczył z kolei, że chodziło o bardzo ludzką, ale bardzo głodną wpadkę w najgorszym możliwym momencie. To dane deklarowane przez markę i agencję, a nie niezależna ocena.

Dane i fakty: czego o kampanii wiadomo, a czego nie

Z publicznie dostępnych materiałów da się potwierdzić kilka rzeczy:

Nie znaleźliśmy natomiast żadnych opublikowanych wyników: zasięgu, budżetu mediowego ani wskaźników marki. Nie wiadomo też, czy spot ma emisję poza USA, w tym w Polsce. Trzeba więc traktować Eulogy jako ciekawy sygnał kulturowy, a nie udowodnioną skuteczną kampanię.

Warto zauważyć, że autorzy opisów z branżowych serwisów nie traktują spotu jako krytyki AI. Reel Chicago streszcza przesłanie jako prostą przestrogę na erę AI: przeczytaj prompt, zanim odczytasz go na głos. To żart o nieuwadze, a nie o technologii.

Co to oznacza dla marketerów w Polsce

Nasza interpretacja, oddzielona od faktów powyżej: spot dobrze nazywa ryzyko, które w agencjach i działach marketingu jest zwykle zamiatane pod dywan. Nie chodzi o to, że AI pisze źle. Chodzi o to, że tekst z chatbota wygląda na gotowy, więc łatwo pominąć krok, w którym ktoś go naprawdę czyta.

Co z tego wynika w praktyce:

  1. Wyznaczcie odpowiedzialną osobę. Każdy tekst, który powstał z udziałem AI, musi mieć właściciela, który go przeczytał w całości, a nie tylko przejrzał.
  2. Dodajcie prosty punkt kontrolny. Przed publikacją, wysyłką mailingu czy briefem do klienta sprawdzcie, czy w treści nie zostały polecenia, uwagi formatujące lub pytania do użytkownika.
  3. Wymagajcie weryfikacji faktów. Wpadka z promptem jest widoczna, ale równie groźne są niewidoczne błędy merytoryczne w tekście, który formalnie wygląda poprawnie.
  4. Ustalcie zasady dla treści publicznych. Wystąpienia, komunikaty i posty w imieniu marki to miejsca, gdzie kopiuj-wklej kosztuje najwięcej wizerunkowo.
  5. Zwróćcie uwagę na temat jako pomysł kreatywny. Marka z globalną platformą potrafi wpisać aktualny problem w stały schemat. Polskie marki mogą się zastanowić, jakie codzienne wpadki z AI pasują do ich własnej obietnicy.

Ostrożność dotyczy też samej tematyki. Humor o pogrzebie jest w USA ryzykowny, ale spot jest krótki i zbudowany wokół wyraźnej puenty. Polski odbiorca może reagować inaczej, więc przenoszenie takiego pomysłu wprost wymagałoby testów.

Podsumowanie

Eulogy nie wnosi nowej technologii ani nowego modelu kampanii. Pokazuje za to, że wpadki z AI trafiły do głównego nurtu kultury, skoro wielka marka FMCG robi z nich materiał reklamowy. Dla polskich zespołów to dobry pretekst, żeby sprawdzić własne procedury: czy każdy tekst z chatbota przechodzi przez czytającego człowieka, zanim zobaczy go klient lub publiczność.

Źródła

  1. Little Black Book: Snickers' 'Eulogy' Finds the Funny Side of AI Mishaps (otwiera się w nowej karcie)
  2. Ads of the World: Snickers: Eulogy (otwiera się w nowej karcie)
  3. Reel Chicago: Snickers' 'Eulogy' finds the funny side of AI mishaps (otwiera się w nowej karcie)
  4. Luerzers Archive: Mars Wrigley Confectionary - Eulogy (otwiera się w nowej karcie)
  5. Marketing przy Kawie: Wpadka z AI podczas pogrzebu w reklamie Snickersa (otwiera się w nowej karcie)

Widzisz błąd? Napisz do redakcji. Sprostowania: jak zgłosić.

Statystyki i osadzone posty. Za Twoją zgodą używamy Google Analytics, narzędzi Google (zapis na newsletter, ankiety) i pokazujemy posty z Instagrama, X i LinkedIna. Bez zgody nie ładujemy tych skryptów ani cookies. Polityka prywatności