W tym tekście: 5 części
Największą przeszkodą w creator marketingu dużych marek bywa nie wybór twórców, ale proces, który stoi przed publikacją. Molson Coors postanowił zmienić właśnie to. Zamiast przepuszczać treści twórców przez ścieżkę akceptacji znaną z reklamy telewizyjnej, koncern wprowadził model z podziałem na szybkie i wymagające rozmowy decyzje. Jak opisał Digiday 11 września 2026 roku, firma deklaruje, że zaangażowanie z treściami twórców wzrosło czterokrotnie. To wynik deklarowany i bez bazy odniesienia, ale sama konstrukcja zmiany jest warta analizy.
Co dokładnie zmienił Molson Coors
Prace nad nowym podejściem ruszyły w marcu 2026 roku wspólnie z agencją kreatywną Movers+Shakers i jej nową grupą doradczą The Shake Squad. Według Digiday zmiana objęła 230 marketerów odpowiedzialnych za ponad 100 marek w USA i Kanadzie, od Miller High Life po Fever Tree i napoje energetyczne Zoa.
Diagnoza agencji jest prosta. Evan Horowitz, CEO i współzałożyciel Movers+Shakers, przekonuje, że starsi marketerzy wychowali się w świecie telewizji, a ten sposób myślenia przechodzi na młodszych współpracowników. To opinia dostawcy usług, który sprzedaje właśnie zmianę tego podejścia, więc warto czytać ją z tym zastrzeżeniem.
Trzy ścieżki zamiast jednej kolejki
Rdzeniem zmiany jest system nazwany freedom within a framework, zbudowany z działem prawnym. Decyzje trafiają do jednej z trzech ścieżek: szybkiej, wymagającej rozmowy albo odrzucenia bez dyskusji.
Justine Stauffer, senior director of creative effectiveness w Molson Coors, tłumaczy przyspieszenie tym, że prawnicy uczestniczą w procesie od początku, a nie na końcu. Dzięki temu lepiej rozumieją ekosystem i zachowania konsumentów. Dział prawny przestaje być bramką przed publikacją, a staje się współautorem reguł.
Drugi element to mniejsza waga pojedynczego posta. Organiczny social nie jest już traktowany jak kampania telewizyjna o wysokiej stawce. Według Horowitza nie ma najlepszej platformy ani najlepszego twórcy, jest tylko pytanie, do jakiej grupy marka chce dotrzeć.
Trzeci element to inne rozumienie jakości. The Shake Squad zbudowała szkolenia dla całej organizacji, dopasowane do poszczególnych marek i ich grup konsumentów. Zespoły widziały, co trafia codziennie do feedu typowego odbiorcy Miller Lite. Efektem było między innymi przyzwolenie na bardziej surową, mniej dopracowaną estetykę.
Twórcy i influencerzy dostają według rozmówców Digiday różne briefy. Influencerzy to społeczność i zasięg, twórcy to rzemiosło, więc ci drudzy mogą dostać brief znacznie luźniejszy.
Dane: co wiemy, a czego nie
- Czterokrotny wzrost zaangażowania to deklaracja Molson Coors, przytoczona przez Digiday. Tekst nie podaje metryki, platform, okresu porównawczego ani bazy.
- Stauffer odmówiła ujawnienia, jak wzrost zaangażowania przełożył się na wyniki handlowe.
- Przykład e.l.f., który Horowitz przywołuje jako wzór social-first, pochodzi z wewnętrznych danych Movers+Shakers: wzrost z 220 mln do 1,5 mld w siedem lat. Digiday nie precyzuje, co te liczby oznaczają, więc nie należy ich traktować jako benchmarku. Opis agencji potwierdza zresztą jej profil: według strony Movers+Shakers agencja stawia na kreatywność natywną dla social mediów.
Interpretacja redakcji: wynik nie dowodzi, że luźniejszy brief sam podnosi skuteczność. Pokazuje raczej, że usunięcie tarcia w procesie może przełożyć się na więcej publikowanych i lepiej dopasowanych treści. Zaangażowanie jest też metryką miękką, a Horowitz sam wskazuje, że duże firmy niedoalokowują budżet na social twórców, bo trudno im udowodnić ROI.
Co to oznacza dla marketerów w Polsce
Po pierwsze, audyt procesu. Jeśli treść twórcy przechodzi tę samą ścieżkę co spot, tempo publikacji będzie zawsze za wolne. Warto spisać trzy kategorie z konkretnymi przykładami: co jest wstępnie zatwierdzone, co wymaga rozmowy, czego nie robimy wcale.
Po drugie, prawnik na starcie. W Polsce ta lekcja jest ważniejsza niż w USA w branżach regulowanych. W tekście jednolitym ustawy o wychowaniu w trzeźwości z 2023 roku (art. 13¹) reklama piwa jest dopuszczona tylko pod warunkami, na przykład bez kierowania do małoletnich i bez łączenia alkoholu ze sprawnością fizyczną. Te same przepisy obejmują zleceniodawcę i zleceniobiorcę niezależnie od formy reklamy. Model trzech ścieżek ma sens tylko wtedy, gdy granice wyznacza prawnik znający te przepisy i praktykę platform. Podobnie w innych kategoriach, na przykład suplementach czy finansach.
Po trzecie, pomiar. Luźniejszy brief wymaga uczciwszej oceny. Warto oceniać strumień treści, a nie pojedynczy post, i ustalić z góry, które sygnały uznajemy za wartościowe. Szerzej o tej luce pisaliśmy w tekście 97% CMO zwiększy budżety na twórców. Przykład marki, która oddała twórcom większą rolę w komunikacji, opisuje kampania Być i mieć Banku Millennium.
Po czwarte, ostrożność wobec liczb. Czterokrotny wzrost bez definicji metryki nie jest celem do skopiowania. Własny punkt odniesienia z okresu przed zmianą będzie bardziej wartościowy niż cudzy rekord.
Podsumowanie
Przypadek Molson Coors pokazuje, że w creator marketingu przewagę może dać przeprojektowanie decyzji, a nie samo zwiększenie budżetu. Trzy ścieżki prawne, luźniejszy brief dla twórców i ocena strumienia zamiast posta to elementy, które da się przenieść na polski rynek. Efekt handlowy pozostaje niepotwierdzony, a deklarowane zaangażowanie warto traktować jako hipotezę do sprawdzenia we własnych danych.
Newsletter · piątek 9:00
Tydzień w marketingu w jednym mailu
Najważniejsze teksty tygodnia zebrane w jednym mailu. Wypis jednym kliknięciem.
Źródła
- Digiday: Molson Coors ditches its TV-era workflow to move at creator speed, quadrupling engagement (otwiera się w nowej karcie)
- Movers+Shakers: About Us - Movers+Shakers (otwiera się w nowej karcie)
- Arslege (tekst ustawy, Dz.U. 2023 poz. 2151): Art. 13¹ Reklama napojów alkoholowych - Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (otwiera się w nowej karcie)
Widzisz błąd? Napisz do redakcji. Sprostowania: jak zgłosić.




