W tym tekście: 6 części
Google Ads testuje raport pokazujący tytuły produktów wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Nowa funkcja zestawia tekst przesłany przez reklamodawcę z wersją utworzoną przez Google oraz podstawowymi wynikami emisji. Search Engine Roundtable opisuje raport jako test w wersji beta, a Search Engine Land informuje, że zaczął się on pojawiać w kontach Google Ads.
Zmiana jest ważna, ponieważ tytuł produktu należy do najistotniejszych elementów reklamy Shopping. Wpływa na dopasowanie do zapytania, zrozumienie oferty i decyzję użytkownika. Dotąd reklamodawca mógł podejrzewać, że Google pokazuje inną prezentację produktu, ale nie miał łatwego sposobu, by zobaczyć skalę automatycznych zmian.
Co pokazuje nowy raport
Według Search Engine Land raport Product titles może wyświetlać oryginalny tytuł reklamodawcy oraz spersonalizowany tytuł wygenerowany przez Google AI. Obok są wyświetlenia, kliknięcia produktu, CTR, koszt i średni CPC. Z opisu raportu przytoczonego przez Search Engine Roundtable wynika, że to próbka tytułów utworzonych przez AI, które pojawiły się w reklamach. Trafiają do niej dopiero po uzyskaniu odpowiedniej liczby wyświetleń. Oryginalny tytuł nadal może być pokazywany, gdy Google uzna go za bardziej trafny.
Pozwala to odpowiedzieć na trzy pytania:
- jakie tytuły wygenerowane przez AI trafiły do emisji,
- jak brzmi wersja wyświetlana użytkownikowi,
- jak wypada ona na tle oryginału pod względem CTR, kosztu i CPC.
Raport nie daje pełnej kontroli nad algorytmem. Reklamodawca nie ustala reguł każdej modyfikacji, może jedynie wpływać na styl tekstów AI za pomocą wytycznych tekstowych w ustawieniach kampanii. Dostaje natomiast dane potrzebne do podstawowego audytu i porównania.
Tytuł w feedzie nadal ma znaczenie
Google podkreśla w dokumentacji Merchant Center, że tytuł powinien dokładnie opisywać produkt i odpowiadać zawartości strony docelowej. Tytuły wygenerowane przez AI po stronie sprzedawcy należy przesyłać w atrybucie structured_title, który oznacza ich pochodzenie.
Automatyczne modyfikacje Google nie zwalniają firmy z dbania o jakość feedu. Według pomocy Google Ads system korzysta z danych z feedu Merchant Center oraz treści strony. Błędy w nazwie marki, wariancie, rozmiarze czy płci mogą więc zostać powielone lub wzmocnione.
Warto też rozdzielić dwa procesy. Jednym jest używanie AI przez sklep do tworzenia feedu, drugim generowanie wariantu przez Google w momencie emisji. Nowy raport dotyczy tego drugiego procesu.
Co należy mierzyć
Wyższy CTR nie musi oznaczać lepszego tytułu. Wersja bardziej atrakcyjna może zwiększyć liczbę kliknięć, ale przyciągnąć użytkowników oczekujących innej cechy lub ceny.
W raporcie dostępne są CTR, koszt i średni CPC. Pełna ocena powinna jednak obejmować także dane spoza raportu:
- współczynnik konwersji,
- przychód i marżę,
- zwroty,
- zapytania wyszukiwania,
- zgodność tytułu z kartą produktu.
Szczególnie ważna jest marża. Tytuł AI może zwiększyć sprzedaż produktu o niskiej marży albo takiego, który wypiera bardziej rentowny wariant.
Dane i fakty
- raport Product titles jest testowany w Google Ads jako wersja beta,
- pokazuje tytuł oryginalny oraz wariant wygenerowany przez AI,
- zawiera wyświetlenia, kliknięcia produktu, CTR, koszt i średni CPC,
- ma charakter próbki, a tytuły AI trafiają do niego po uzyskaniu odpowiedniej liczby wyświetleń,
- Google wymaga użycia structured_title dla tytułów wygenerowanych przez AI i przesyłanych przez sprzedawcę,
- tytuł pozostaje jednym z podstawowych atrybutów Merchant Center,
- personalizacja tekstu w AI Max dla Shopping jest obecnie ograniczona do feedów w języku angielskim.
Co to oznacza dla polskiego rynku
Pierwszym krokiem jest sprawdzenie dostępności. Według pomocy Google Ads personalizacja tekstu w AI Max dla Shopping jest obecnie ograniczona do feedów w języku angielskim, więc polskie sklepy mogą nie zobaczyć tych zmian w swoich kontach. Źródła nie podają, na jakich rynkach raport jest dostępny.
Jeśli raport jest widoczny, warto zacząć od przeglądu próbki produktów, w których Google zmienia tytuły. Następnie trzeba sprawdzić, czy powtarza się określony wzorzec: przesuwanie marki, dodawanie kategorii, skracanie parametrów albo eksponowanie koloru.
Drugim krokiem jest wykorzystanie raportu jako informacji zwrotnej dla feedu. Jeśli AI regularnie dodaje brakujący parametr, być może powinien on znaleźć się w tytule źródłowym dla wszystkich produktów z danej kategorii.
Trzecim krokiem jest kontrola bezpieczeństwa marki (brand safety). Wersja wygenerowana przez platformę nie powinna zmieniać oficjalnej nazwy, sugerować promocji ani obiecywać cechy nieobecnej na stronie.
Czwartym krokiem jest organizacja pracy. Za feed nie powinien odpowiadać wyłącznie dział techniczny. Potrzebna jest współpraca zespołów performance, e-commerce, category managementu i marki.
Podsumowanie
Nowy raport nie zatrzymuje automatyzacji Google Ads, ale daje reklamodawcom lepszy wgląd w jej efekt. Największą wartością nie będzie znalezienie pojedynczego tytułu z wyższym CTR. Będzie nią zrozumienie, jak platforma interpretuje katalog i które braki w danych próbuje samodzielnie naprawić.
Newsletter · piątek 9:00
Tydzień w marketingu w jednym mailu
Najważniejsze teksty tygodnia zebrane w jednym mailu. Wypis jednym kliknięciem.
Źródła
Widzisz błąd? Napisz do redakcji. Sprostowania: jak zgłosić.




