W tym tekście: 5 części
UOKiK opublikował 30 października 2026 kampanię edukacyjną Pożeracze domowego budżetu, przygotowaną na Światowy Dzień Oszczędzania. To materiał dla konsumentów, utrzymany w konwencji halloweenowej: wampiry, czarownice i wilkołaki zamiast paragrafów. Nie zawiera nowych przepisów ani zarzutów wobec żadnej firmy. Dla marketerów ma jednak wartość diagnostyczną, bo urząd publicznie nazywa mechanizmy, które codziennie działają w polskich sklepach internetowych i aplikacjach.
Co UOKiK faktycznie opublikował
W komunikacie na stronie urzędu opisano m.in. trzy postaci związane z zakupami online. Demon darmowej dostawy kusi hasłem „Dorzuć coś jeszcze!”. Wampir subskrypcyjny wysysa pieniądze co miesiąc. Wilkołak trendów przekonuje, że każdy już coś ma i trzeba dołączyć do viralowej watahy. W kampanii pojawiają się też inni bohaterowie, np. promocyjny klaun i czarownica odroczonych płatności. Według urzędu mechanizmy te żywią się zakupowymi impulsami, wabią pozornymi oszczędnościami i sugerują, że kolejny zakup jest niezbędny.
Rada dla konsumenta składa się z trzech kroków: rozpoznać pożeracza, przestać go karmić i policzyć, ile pieniędzy da się zatrzymać. W tym ostatnim ma pomóc kalkulator oszczędzania przygotowany przez UOKiK, czyli narzędzie edukacyjne opisane przez urząd na osobnej stronie.
Czego w komunikacie brakuje: wskazania konkretnych sprzedawców, wzmianki o postępowaniach i zapowiedzi kontroli. Kampania ma charakter wyłącznie edukacyjny. Wnioski o kierunku nadzoru to interpretacja redakcji, oparta na wcześniejszych działaniach urzędu.
Potwory i praktyki z koszyka
Próg darmowej dostawy, subskrypcja i odwołanie do trendu są legalnymi narzędziami sprzedaży. Problem pojawia się, gdy komunikacja zaciera cenę, warunki lub możliwość rezygnacji. Urząd nie odnosi się w kampanii do przepisów, ale z jego wcześniejszych komunikatów widać, które praktyki interesują go najbardziej.
- Dorzucanie do koszyka. Upselling przy progu dostawy działa, dopóki klient widzi, ile płaci i za co. Ryzyko rośnie przy domyślnie zaznaczonych dodatkach i kosztach ujawnianych na końcu ścieżki. Podobny wątek, czyli drip pricing, pojawił się w sprawie opisanej w tekście Holiday Park & Resort z zarzutami UOKiK.
- Subskrypcje. W kampanii wampir subskrypcyjny symbolizuje pieniądze znikające co miesiąc. Przy projekcie wykrywania dark patterns urząd wprost wymienia darmowe okresy próbne, które niepostrzeżenie zmieniają się w płatne subskrypcje (szczegóły niżej).
- Presja trendu. Kampania nie mówi wprost o reklamie influencerów ani fałszywym social proofie. Hasło o viralowej watasze dobrze jednak opisuje komunikację opartą na FOMO.
Tło: urząd uczy AI rozpoznawać manipulację
Halloweenowa konwencja jest lekka, ale wcześniejsze działania UOKiK wobec e-commerce mają poważniejszy charakter. Według komunikatu urzędu z 17 marca 2026 roku zespół w pierwszej fazie projektu przeanalizował ponad 300 stron internetowych, głównie z sektora e-commerce, aby rozpoznać najczęstsze dark patterns. Urząd przeanalizował też skargi konsumentów, żeby wskazać sektory, w których takie praktyki występują najczęściej. Eksperci sprawdzili ponadto kod źródłowy 100 stron stosujących manipulacyjne elementy interfejsu, a te dane posłużyły do trenowania narzędzia AI.
Według relacji PAP projekt ruszył w 2023 roku i jest finansowany ze środków UE. Urząd wymienia m.in. ponaglające liczniki czasu, komunikaty sugerujące, że promocja zaraz się skończy, oraz darmowe okresy próbne niepostrzeżenie zmieniające się w płatne subskrypcje. To dane o działaniach regulatora, a nie o skali naruszeń na rynku. Według urzędu narzędzie jest w fazie testów, a z publikowanych materiałów nie wynika, czy jest już stosowane w postępowaniach.
Co to oznacza dla marketerów w Polsce
Kampania nie tworzy nowych obowiązków. Pokazuje jednak, jakim językiem urząd opisuje praktyki sprzedażowe, więc dobrze go znać przed kolejną promocją. Co sprawdzić:
- Ścieżkę zakupową od strony konsumenta. Przejdź koszyk jak klient: czy łączna cena jest widoczna przed finalizacją, czy dodatki są odznaczone domyślnie, czy komunikat „dorzuć coś” nie wygląda jak element zamówienia.
- Subskrypcje i okresy próbne. Porównaj, ile kliknięć potrzeba do zapisu, a ile do rezygnacji. Duża różnica to sygnał ostrzegawczy.
- Liczniki i komunikaty niedoboru. Każdy odliczający zegar i komunikat o ostatnich sztukach powinien mieć pokrycie w faktach, a nie tylko w skrypcie.
- Hasła w kreacjach. Sformułowania typu „każdy już to ma” przejrzyj pod kątem tego, czy nie sugerują czegoś, czego nie da się potwierdzić.
- Umowy z agencjami i partnerami. Ustal, kto odpowiada za treść komunikatów w koszyku, mailingach i landing page'ach, aby przy ewentualnych pytaniach urzędu podział ról był jasny.
Ocena konkretnych rozwiązań wymaga analizy prawnej. Przy niejasnych przypadkach warto skonsultować się z prawnikiem znającym prawo konsumenckie.
Podsumowanie
Pożeracze domowego budżetu to kampania edukacyjna urzędu, a nie zmiana prawa. Jej wartość dla branży polega na tym, że UOKiK publicznie nazwał mechanizmy znane z koszyków: dorzucanie produktów do progu dostawy, subskrypcje i presję trendu. Urząd wskazał je jako źródła ryzyka dla budżetu konsumenta. Wobec równoległych prac nad automatycznym wykrywaniem dark patterns marki powinny uporządkować koszyki i procesy rezygnacji, zanim zrobi to kontrola.
Newsletter · piątek 9:00
Tydzień w marketingu w jednym mailu
Najważniejsze teksty tygodnia zebrane w jednym mailu. Wypis jednym kliknięciem.
Źródła
- UOKiK: Pożeracze domowego budżetu (otwiera się w nowej karcie)
- UOKiK: UOKiK is working on using AI to combat dark patterns (otwiera się w nowej karcie)
- PAP / Puls HR: UOKiK testuje narzędzie AI do wykrywania dark patterns w e-commerce (otwiera się w nowej karcie)
- UOKiK: Responsible consumption - it pays off! (otwiera się w nowej karcie)
Widzisz błąd? Napisz do redakcji. Sprostowania: jak zgłosić.




